Tutoriale

Komiksowa postać

 

Etap 1 - Szkic

 

 To właściwie najważniejszy etap pracy. Od szkicu zależy cała praca i to na tym etapie jest zwykle najwięcej poprawek. Do szkicowania używam zwykłego ołówka 2B albo ołówka automatycznego (dla większej precyzji). Papier - w zależności od przeznaczenia i wielkości pracy, może być brystol (polecam do dużych prac), a może być zwykły i tani papier A4 do drukarki (do niewielkich rysunków).

Jak dotąd nie przyzwyczaiłam się do szkicowania na tablecie. Ołówek jest dla mnie nadal podstawowym narzędziem. Co prawda trudniej jest wprowadzać zmiany w szkicu na papierze niż na komputerze, ale polecam ten sposób żeby wyrobić sobie swoją własną, unikalną kreskę.

 

Szkic, który wykonuję do pracy o charakterze komiksowym jest pozbawiony cieni. Jest rysunkiem konturowym. Czasami zaznaczam miejsca grubszych linii lub ciemnych plam, choć nie zawsze.

Ponieważ kolejne etapy tworzenia ilustracji wymagają większego nakładu pracy, to właśnie zeskanowany szkic jest przesyłany klientowi do wstępnej akceptacji. W końcu dużo łatwiej jest wprowadzić zmiany do szkicu, niż do gotowej ilustracji.

 

Etap 2 - Obrysowanie konturów

 

  Kolejnym, bardzo ważnym krokiem jest obrysowanie konturów szkicu. Niektórzy stosują do tego celu półprzezroczysty papier, przez który widać zarysy szkicu lub kalkę techniczną. Ja jednak wolę obrysowywać kontury bezpośrednio na szkicu, a potem jedynie wymazać zbędne ołówkowe kreski.

 

Na etapie obrysowywania używam piórka bądź markera o grubości 0,1 - 0,8 mm. Narzędzia o cienkiej końcówce są precyzyjniejsze, a im lepiej i dokładniej obrysowany kontur, tym mniej będzie pracy później.

W trakcie obrysowywania warto niektóre kontury zrobić cienkie, a niektóre nieco grubsze, dzięki czemu można uwydatnić określone cechy postaci bądź zaznaczyć ważniejsze elementy rysunku. Same cienkie kreski są raczej mało ciekawe.

 

Etap 3 -Skanowanie i wstępna obróbka

 

Po obrysowaniu konturów można przystąpić do skanowania ilustracji. Ja używam w tym celu zwykłego skanera płaskiego. Skanuję przeważnie całą powierzchnię w najwyższej rozdzielczości (1200 dpi). Dzięki temu nie mam problemów z późniejszym poprawieniem mankamentów.

Po zeskanowaniu otwieram ilustrację w programie do obróbki grafiki bitmapowej (używam Photoshopa CS2) i tutaj zaczyna się wstępna obróbka konturów. Świeżo zeskanowany rysunek często jest odbarwiony, pozbawiony kontrastu (zarówno biel jak i czerń nabierają odcieni szarości), dlatego pierwsze co robię do nadaję silniejszy kontrast całości. Dzięki temu można usunąć chropowatości papieru, które czasami stają się widoczne po zeskanowaniu. Ważne jednak aby nie przedobrzyć na tym etapie, bo można utracić niektóre szczegóły. Dodatkowo poprawiam niektóre kreski na tablecie. Ponieważ praca jest zeskanowana w dużej rozdzielczości, mogę dokładnie wszystko poprawić.

 

Czasami też, jeśli praca ma być przeznaczona do druku w dużych rozmiarach lub do animacjii flashowej, to zamieniam ją na formę wektorową (używam do tego celu Illustratora CS2, ale równie dobrze te same funkcje oferuje np. Corel). Przy zamianie automatycznej na wektory czasami odkształcają się niektóre linie, jednak wystarczy poprawić je za pomocą węzłów na krzywych Béziera. Nie jest to duży nakład pracy, a można dzięki takiej zamianie na wektory osiągnąć zaskakująco dobrej jakości wydruki.

 

Etap 4 - kolorowanie

 

Po wstępnych przekształceniach ilustracji na formę wektorową, trzeba ją jeszcze pokolorować. W tym celu używam Ilustratora (dla formy wektorowej) lub Photoshopa (dla bitmapy).

Nie tylko w Photoshopie można taką postać pokolorować, choć ja akurat chętnie właśnie ten program wykorzystuję. Każdy kolor tworzę na osobnej warstwie. Z kolei cienie i światła umieszczam na maskach odcinania do konkretnych kolorów. Ten sposób jest nieco bardziej pracochłonny, ale można potem łatwo wszystkie  elementy zmienić.

 

Praktycznie nie ma na tym etapie żadnych ograniczeń co do wykorzystania różnego rodzaju funkcji programów graficznych a także pędzli.

 

Etap 5 - Wykończenie

 

  Czasami dobrze jest pokazać gotową ilustrację innej osobie, która spojrzy na nią świeżym okiem, bądź wysłać ilustrację klientowi do wglądu (choć czasami skutek może być odwrotny od zamierzonego). Można też zrobić sobie przerwę i wrócić do rysunku kolejnego dnia. Bardzo często takie zdystansowanie się do własnej pracy pomaga uczynić ją jeszcze lepszą.

Na ilustracji poniżej np. na sam koniec postanowiłam zmienić wygląd nóg. Znajoma osoba zwróciła mi uwagę, że są trochę zbyt chude. Takie "defekty" można często wyłapać już na początku pracy, podczas szkicowania, jednak zdarza się, że dopiero później. Jeśli się je zauważy nawet pod sam koniec, to warto posiedzieć przy rysunku jeszcze trochę i nanieść poprawki.

 

Nadanie konturom kolorów, czy dodatkowe cienie lub inne delikatne efekty sprawiają, że praca staje się wizualnie bardziej atrakcyjna. I voila! Postać gotowa :)